Rodzina

Wojna na Ukrainie grozi belgijskim frytkom

Zbliżający się niedobór oleju słonecznikowego w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę sprawił, że producenci frytek belgijskich obawiali się o ich zdolność do utrzymania zapasów.

„Obecnie wszystkie ręce na pokładzie z przetwórców ziemniaków,” Christophe Vermeulen, CEO sektora Federacji Belgapom, powiedział De Morgen.

Około 200 000 z 435 000 ton oleju słonecznikowego zużywanego każdego miesiąca w Europie pochodzi z Ukrainy, a kolejna znaczna część pochodzi z Rosji. Łącznie oba kraje stanowią trzy czwarte całkowitej podaży w Europie.

„Na poziomie europejskim pozostało tylko kilka miesięcy” – powiedział Nicholas Courant z Federacji żywności FEVIA.

Alternatywy, takie jak olej rzepakowy, olej sojowy lub olej palmowy, również doświadczają niedoborów z powodu suszy w Ameryce Południowej lub ograniczeń eksportowych w Indonezji, a ceny gwałtownie rosną.

Nawet jeśli oleje te były łatwo i tanio dostępne, Courant wyjaśnił, że wymiana jest również skomplikowaną operacją logistyczną. Przestrzeganie surowych zasad dotyczących opakowań i bezpieczeństwa żywności lub po prostu testowanie smaku i tekstury to proces, który w normalnych warunkach trwa rok.

„Teraz trzeba by to zrobić za kilka tygodni. To jest misja niemożliwa ” – powiedział Courant.

W związku z tym sektor domaga się bardziej elastycznych ram, które umożliwiłyby im zmianę kierunku, co jest rozważane we Francji w formie strony internetowej, na której producenci mogą publikować dostosowane receptury produktów, bez konieczności przeformułowania każdego opakowania.

Niedobory mogą mieć wpływ na inne produkty

Olej słonecznikowy jest szeroko stosowany w całym sektorze spożywczym, w tym w produkcji czekolady do smarowania, żywności dla niemowląt i sosów. Inne produkty z Ukrainy lub Rosji mogą również mieć wpływ na wojnę, takie jak olej lniany, zboża, takie jak pszenica i kukurydza oraz opakowania szklane.

„Są już firmy, które obawiają się, że wkrótce nie będą w stanie umieścić swoich produktów w słoiku” – powiedział Courant.

Olivier Joris, który kieruje grupą zadaniową Ukrainy w organizacji pracodawców VBO, powiedział, że istnieją również obawy w sektorze budowlanym i meblarskim dotyczące dostaw drewna.

„Nie zapominaj, że chodzi również o eksport”, powiedział Joris, który zwrócił uwagę na znaczenie Rosji jako rynku sprzedaży dla plantatorów owoców i piwowarów. „Dodatkowo lista sankcji może kosztować firmy drogo.”

Pod koniec ubiegłego tygodnia firma chemiczna BASF wstrzymała dostawy do firmy nawozowej EuroChem, która ze względu na swojego rosyjskiego właściciela znalazła się na europejskiej liście sankcji. Fabryka, która zatrudnia ponad 400 osób, musiała zatrzymać szereg procesów produkcyjnych.

Belgijski rząd uważnie monitoruje sytuację-powiedział minister gospodarki Pierre-Yves Dermagne.

Zwrócił się do Narodowego Banku o bardziej szczegółowe zbadanie wpływu do końca kwietnia. Następnie wraz z partnerami społecznymi rozważy, jakie dodatkowe środki są potrzebne.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.